
Maryja, Dziewica z Nazaretu, została obiecana młodzieńcowi imieniem Józef. Anioł Gabriel objawił jej cudowną propozycję Bożą: miała stać się matką Zbawiciela i częścią niezwykłego planu, planu niepojętego, który tak jak wszystkie plany Boże miał posmak tego, co niemożliwe. Stając przed nowością takiej propozycji zdziwiła się, wyrażając uczucie rodzące się w jej sercu w bardzo ludzkim pytaniu: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? (Łk 1,34). Anioł odpowiedział na jej zmieszanie, podając jedno jedyne rozwiązanie: Duch Święty zstąpi na Ciebie (Łk 1,35), innymi słowy: Nie martw się Maryjo, to Duch Święty dokona w Twoim łonie tego, o czym usłyszałaś. W naszym codziennym życiu także stajemy często przed problemami, na które musimy odpowiedzieć, problemami, które być może jawią się nam, jako niemożliwe do rozwiązania, ale które w planie Bożym stają się okazją do objawienia się Chwały Bożej. Wiara w Słowo wskazuje na pewne źródło, z którego możemy zaczerpnąć w wielu skomplikowanych sytuacjach naszego życia: Duch Święty! O Jego świetle, Jego mocy, Jego darach zapewnia nas obietnica, która napełnia nasze serca nadzieją: Duch Święty zstąpi na Ciebie& (por. Rz 5,5). Jak przezwyciężyć sytuacje naszego grzechu, które są dla nas powodem cierpienia, zniechęcenia, smutku? Ufając w moc działania Ducha Świętego, który wyzwala nas spod prawa grzechu i śmierci (por. Rz 8,2). Jak rozpoznać w niektórych sytuacjach wolę Ojca? Chwytając się działania Ducha Świętego, który prowadzi nas jak słup obłoku (por. Wj 13,21) i pozwala nam żyć jak dzieci Boże, doświadczając wolności wewnętrznej w zwracaniu się do Ojca: Abba Tatusiu (por. Rz 8,14-15). Wierz mi, tak jest w wielu innych dziedzinach naszego życia. Prawdziwą i wciąż aktualną odpowiedzią na problemy, jakie rodzą się każdego dnia, jest nieustanne powracanie do zapewnienia: Duch Święty zstąpi na Ciebie! Jest to obietnica dynamiczna, która zawiera zaproszenie do ufnego podążania drogą, na której On na pewno nie przestanie cię zaskakiwać, ujawniając to, co miłość Boża przygotowała dla ciebie.
o. Ricardo Arganaraz